Makijaż już od kilku lat jest moją pasją.
Nigdy jeszcze nie publikowałam moich makijaży, ale dzisiaj zdobyłam się na odwagę.
Niestety - mój aparat nie daje się ujarzmić, zjada kolory i robi nieostre zdjęcia. Mam jednak nadzieję, ze komuś się spodoba.
Przepis na mój dzisiejszy makijaż:
1. Na całą twarz (której notabene nie pokazalam na fotografiach, gdyż nie chcę się jeszcze ujawniać) nakladamy podkład (w moim wypadku Maybelline Pure Liquid Mineral <paskuda, nie kupujcie>. Następnie, aby zmatowić nieco cerę, opruszamy twarz pudrem sypkim Inglot.
Teraz przystępujemy do makijażu oka:)
2. Na cała powiekę (również na dolną)nakladamy bazę pod cienie Virtual Eyeshadow Base <tania, bo tylko 8zł, a niczego sobie).
3. Teraz na całą powiekę (nie zapominamy o dolnej) nakladamy jasnobeżowy cień z Inlota AMC nr 110.
4. Następnie bierzemy zielony cień (nr 137) i nakladamy na ruchomą powiekę (i odrobinkę wyżej) zostawiając odstęp ok. 1/4 od kącika wewnętrznego oka. Dokladnie rozcieramy granice!!!
5.następnie bierzemy turkus (nr 115) i nakladamy na dolną powiekę, wzdłuż lini rzęs. Niestety, mój aparat kompletnie pozarł ten kolor:/ ale uwierzcie mi na słowo. ON TAM JEST:)
6. Teraz stalowo szarym cieniem (nr 122) zaznaczamy obszar od zewnętrznego kącika oka, wzdłuż załamania górnej powieki. Dobrze rozcieramy granice. Staramy się, aby przy wewnętrznym kąciku był mniej intensywny, a przy zewnętrzym bardziej.
7. Nastepnie sięgamy po złoty cień (nr 403) i zaznaczamy nim wewnętrzne kąciki

8. Aby nadać kociego kształtu oku, czarnym cieniem muskamy zewnętrzny kącik tuż nad linią rzęs (moj aparat znowu się nie spisał - widać szarawe maźnięcie).
9. Następnie sięgamy po eyeliner w plynie i rysujemy kreseczkę, ale zaczynamy ją dopiero od 1/3 długości oka <jak to brzmi>. Używam eyelinera w płynie Bell - polecam, jest tani, intensywnie czarny i ma miękki pędzelek, więc w miarę łatwo narysowac ładną kręskę,
10. Tuszujemy rzęsy, obszar pod łukiem brwiowym muskamy raz jeszcze bezowym cieniem, a brwi podkreslamy lekko brązowym cieniem i specjalnym grzebyczkiem nadajemy im ładny kształt. Usta malujemy szminką w odcieniu cielistym (uzylam miss sporty odcień striptease) i bladorózowym transparentnym błyszczykiem.
-
obserwatorkaa:
-
antybohaterka:
-
grapevine:
Pokaż wszystkie (6) ›